This is an old revision of the document!
zasady pisania czegokolwiek na wiki, poki mmazur zajmuje sie WWW
(cytaty pochodza z pld-devel-pl, i sa dostepne publicznie w odpowiednich archiwach, i przepraszam czytelnikow, jesli te fragmenty za bardzo sa wyjete z kontekstu – odsylam do archiwow)
niestety wikowa wersja tego tekstu wyglada paskudnie… no coz takie wiki…
Dnia 27-01-2005, czw o godzinie 20:21 +0100, Mariusz Mazur napisał(a): On czwartek 27 styczeń 2005 20:02, Paweł Żurowski wrote: > > > Toż to nawet polskich liter w połowie zdań nie miało, nie mówiąc o > > > literówkach (ja mam ispella w przeglądarce, a jak wy używacie jakiegoś > > > badziewia, to wasz problem :). > > > > i co? 1/3 pilnowalem, by uzywac polskich liter, 1/3 zapomnialem i > > poprawilem, a w 1/3 zapomnialem i ty poprawiles… Widzisz w tym jakis > > problem? > ** > Taki, że równie dobrze ja to mogłem napisać od zera. Tyle samo czasu by mi > zajęło, co poprawianie… ** >
Dnia 27-01-2005, czw o godzinie 20:28 +0100, Mariusz Mazur napisał(a): On czwartek 27 styczeń 2005 20:24, Jakub Piotr Cłapa wrote: > > Nie przesadzaj. Aż tak tragiczne to nie było. WikiWiki to nie CMS, PLD > > to nie Debian i nie straszmy ludzi, że lepiej, żeby nic nie robili. > > Szkoda, że nie ma funkcji zatwierdzania rewizji, ale może wystarczy dla > > najważniejszych stron stworzyć podstronę Drafts, gdzie można będize > > wrzucać propozycje zmian, które po przejrzeniu przez kilka osób (można > > łatwo zostawić sygnaturkę pod stroną) będą wrzucane do głównej strony. > > Nie trzeba. Ludzie, którzy mają ochotę nad tą stroną pracować pewnie śledzą > 'commity', więc propozycje można spokojnie dodawać pod twójlogin/draft1, czy > coś w ten deseń. > > Co do tragiczności, to ja nadal twierdzę, że jeśli pół tekstu nie ma pliter i > ma literówki, to znaczy, że autor tego nawet raz po napisaniu nie przeczytał. >
Dnia 27-01-2005, czw o godzinie 20:32 +0100, Mariusz Mazur napisał(a): On czwartek 27 styczeń 2005 20:26, Jakub Piotr Cłapa wrote: > > > Taki, że równie dobrze ja to mogłem napisać od zera. Tyle samo czasu by > > > mi zajęło, co poprawianie… > > > > To przeba było napisać, a nie poprawiać. Za przeproszeniem – pieprzysz! > > Opisałem już, jak to powinno było wyglądać, nie mam zamiaru się powtarzać. > > > IMHO się czepiasz. > > Póki głównie ja będę się tym zajmował, YHO się nie będzie zbytnio liczyło. > Jeśli przestanę, to wtedy to się może zmieni. A póki co prosiłbym o > zastosowanie się do tego, co napisałem i przykładanie się do wprowadzanych > poprawek, bądź danie innym czasu na dopracowanie ich. > >
Dnia 28-01-2005, pią o godzinie 13:49 +0100, Mariusz Mazur napisał(a): On piątek 28 styczeń 2005 13:11, Paweł Żurowski wrote: > —ciach— > > Teraz to już mi zaczynasz działać na nerwy. Po kolei: > - nie, nikt tego za ciebie pisał nie będzie, wrzucanie samych szkiców możesz > sobie darować, gdzie ty żyjesz? (chyba, że ktoś tu się zgłosi do robienia za > qboosha, że będzie dopracowywał wszystko, co się nowego pojawi) > - tak, możesz liczyć na korektę jeśli nie jesteś w stanie ocenić, czy tekst > jest dopracowany; umieść w tym drafcie, czy gdziekolwiek i zaznacz, że tekst > skończyłeś, ale czekasz na poprawki > - nie, jeśli robisz tekst na odwal się, to nie możesz liczyć na korektę. Co to > za korekta, jeśli muszę przepisać/poprawić cały tekst? Ponieważ nie jesteś > polonistą, to nie możesz nawet ispella odpalić? Rączki ci upierdoliło, czy > masz mnie za skończonego idiotę?
